środa, 4 września 2013

Emilka_Sensi i jej najskrytsze fantazje biurowe

fetysz, golenie cipki, gorąca, gorący, głębokie gardło, Kamerki erotyczne, lewatywa,  Marcin Sensazione, miłość, mokra, nagość, najgorętszy, namiętny, naprężony, Naturyści, niegrzeczne, Nudyści, oral, oralny, pieprzyć, pl.zbiornik.com, Plaża dla nudystów, pokaz, pupa,anal, aromatyczny, bi, Blog Sensazione, chemia, cipka, ekstaza, Emilka, Emilka kontakt, Emilka Sensi, orgie, swingers, wymiana, dogging, BDSM, analnie, cipka, sex, modelki, xxx
Tu znajdziesz najbardziej zboczoną parkę świata ;)

Siedzę teraz w pracy i nie chce mi się jak nigdy dotąd!
Dlatego zamiast wysyłać oferty  postanowiłam podzielić się z Wami moją fantazją.

 Moja fantazja dotyczy mojego biura ale nie konkretnych w nim osób.
Dlatego powsadzam tam Was! :)
Wyobraźcie sobie,że żyjemy w świecie gdzie jest to zupełnie normalne..


Jest poniedziałkowy ranek, godzina 8:06..
Wpadam do biura, spóźniona jak zawsze w ręku trzymając stos papierów. Śpieszę się, chcę umknąć uwadze szefa. Wiem,że nie toleruje spóźnień i jeśli mnie przyłapie.. a może wcale nie chcę umknąć jego uwadze?
Siadam za biurkiem i loguję do systemu. Mam na sobie dopasowaną spódnicę, bluzkę z dużym dekoltem, marynarkę, pończochy z pasem i szpilki. Oczywiście nie mam majtek. To zabronione. W świecie o którym piszę tak właśnie wygląda biurowy dress-code. Nagle za plecami słyszę głos szefa:
- Pani Emilio! Jak zwykle spóźniona! 6 minut, zapraszam. Wymierzę pani karę.-  Zabrzmiało przerażająco. Jest taki władczy..Mówimy na niego "Pan Literka" albo "Cba"
Przekłada mnie przez kolano i wymierza 6 mocnych klapsów na gołą pupę.
Moje koleżanki z biura chichoczą. Każda skrycie o nim marzy..
Wracam do pracy. Zaczynam od wyszukania nieruchomości dla kluczowych klientów. Tak, sypiam z nimi. Jak wszystkie inne agentki nieruchomości. Kiedy wyszukam odpowiednią nieruchomość kontrahent powinien w nagrodę zrobić mi wspaniałą minetę na oczach właściciela nieruchomości. Tak mówią zasady dobrego wychowania. Mi natomiast nie wypada odmówić.
Wyszukałam obiekty. Teraz idę napić się kawy.
W kuchni spotykam Michała848. Jest jednym z lepszych pośredników w naszej firmie i niezłym ciastkiem. 
- Hej Emi, jak interesy? - pyta zadzierając mi spódnicę i opierając na blacie. Wie,że jestem mokra kiedy tylko go widzę.
- Całkiem dobrze.- czuję jak zdecydowanie wypełnia mnie swą męskością - znalazłam dziś kilka ciekawych obiektów. 
Do kuchni wchodzi Blackdick- manager od marketingu. Niesamowity gentleman. 
- Cześć. - wita się - Przygotujcie mi na dzisiaj po 4 swoje najlepsze oferty. Wrzucę do gazety.- Wyciąga penisa i daje mi do ssania. 
- O, woda się zagotowała - Mówi Rosiee która od dłuższej chwili krząta się po kuchni- Michał,zalejesz? Ja zajmę się Emi. 
Michał bez słowa wychodzi i ze sterczącym fiutem przygotowuje wszystkim kawę podczas gdy Rosiee wylizuje mnie dokładnie. Jednocześnie pan manager zabiera mi fiuta i zaczyna ją posuwać.
- Ej, to było niekoleżeńskie - uśmiecham się
- Oprzyjcie się na stole, zaspokoję was obie.- Jak powiedział tak zrobił, w tym samym czasie Michał848 dokończył kawę.
Nagle wpada szef:
- Co wy robicie?!!
Zamarliśmy wszyscy. Jest nieprzenikniony i zagadkowy. 
- Jak możecie pić kawę bez mleka? Chcecie nabawić się wrzodów? Rosiee, zapraszam Cię  do lachy, dawno nie ssałaś. Emilka poproszę bezkofeinową z mleczkiem 2.0,wiesz taką jak lubię.
Więc robię tą kawę a Michał delikatnie mnie posuwa. Kurcze, dawno nie dymałam się z szefem. Chyba chce mnie ukarać :/
Po wspólnej kawce wracamy do pracy. Niestety informatyk się spóźnia, a mój komputer strasznie muli.
Nagle wpada, jak zawsze wisząc na telefonie i tłumacząc jakieś zagadnienia techniczne. 
Zziajany,zalatany ocieka seksem.
Nie przywitał się tylko wlazł mi pod biurko i rozkręca obudowę od kompa.
- Ej, Robinek ja piszę maila! - upominam go - za późno już po mailu.- Znowu nabroiłeś łobuziaku. Musisz mi się jakoś odwdzięczyć!
Dalej rozmawiając przez telefon daje mi cudownego całusa w cipkę. Ach ten Robinek.. jest słodki..
Dochodzi 14. Do biura wchodzi moja przyjaciółka. Jak zawsze wygląda olśniewająco. Błękitna sukienka opinająca jej szczupłe ciało, kabaretki, mrrr.. To Tasiaaaaa. Wita się ze mną składając na moich ustach namiętny pocałunek i gładząc delikatnie moje włosy. Uwielbiam kiedy to robi..Robinek29 łypie na nas spod stołu..
- Widziałaś gdzieś Glamourową? Miała mi zrobić włosy na umowę notarialna.. 
- Tak, jest u siebie. Mam dla Ciebie krewetki w białym winie.
- Dziękuję! - ucieszyła się - z jakiej okazjii?
- Bez okazji. Zmykaj kochanie bo się spóźnisz. Robinek?! - czuję jego rozszalały język - naprawiaj komputer :)

CDN bo muszę uciekać.. :) napiszcie jak się podoba :)
Emily 

Więcej moich zboczeństw znajdziesz tu:

Zboczeństwa Emi

Albo tu: 
Kliknij






Prześlij komentarz